TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

Arriva o warszawskim wypadku: Wyjaśniamy przyczyny
InfoBus.pl - Opublikowano: 25.06.2020 16:00:19
Arriva o warszawskim wypadku: Wyjaśniamy przyczyny ; fot. M. Zielinski / Komenda Miejska PSP m.st. Warszawy

Autobus komunikacji miejskiej, który 25 czerwca spadł z wiaduktu na trasie S8 nad Wisłostradą w Warszawie należał do firmy Arriva.

Autobus komunikacji miejskiej, który 25 czerwca spadł z wiaduktu na trasie S8 nad Wisłostradą w Warszawie należał do firmy Arriva.

-"Wyjaśniamy przyczyny katastrofy, trudno jeszcze cokolwiek powiedzieć o jej przyczynach - powiedziała PAP rzeczniczka spółki Arriva Joanna Parzniewska.

13:22

W czwartek w Warszawie doszło do wypadku autobusu miejskiego, który przebił barierki i spadł z wiaduktu na trasie S8. Z dotychczasowych informacji podanych przez stołeczny ratusz wynika, że około 20 osób zostało poszkodowanych, jest jedna ofiara śmiertelna. Przód autobusu spadł ze ślimaka, reszta została na górze.

Autobus marki Solaris należał do spółki Arriva, która jest jednym z kilku przewoźników w autobusach miejskich w Warszawie. Autobus obsługiwał linię 186, która łączy Nowodwory ze Szczęśliwicami. Autobus jechał z Nowodworów w kierunku Szczęśliwic.

Rzeczniczka Arrivy Joanna Parzniewska powiedziała PAP, że na razie nie jest w stanie powiedzieć zbyt wiele o przyczynach i przebiegu wypadku. "Będzie to wszystko wyjaśniane, na razie jesteśmy na etapie organizacji pracy w związku z tym wypadkiem" - powiedziała.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że kierowca autobusu miał roczny staż w tej firmie i właśnie kończył swoją zmianę.

Arriva jest jednym z kilku autobusowych przewoźników miejskich w Warszawie. Obok Miejskich Zakładów Autobusowych to przewoźnicy prywatni - właśnie Arriva, Mobilis, PKS Grodzisk i ITS Michalczewski.(PAP)

Rzecznik ZTM

Wypadkowi uległ autobus linii 186 o napędzie gazowym, był praktycznie nowy; kierowca miał certyfikat, czas pracy nie był przekroczony - rzecznik prasowy warszawskiego ZTM Tomasz Kunert.

Kunert przekazał, że autobus linii 186 kursowanie rozpoczął o 5.25 rano.

"Czas pracy kierowcy dzisiaj na pewno nie był przekroczony, to jest autobus przegubowy o napędzie gazowym, autobus nowy, te autobusy weszły do eksploatacji w grudniu zeszłego roku" - powiedział Kunert.

Wyjaśnił, że autobus jechał w kierunku pętli na Szczęśliwcach, przełamał bariery na trasie S8, część autobusu zawisła na trasie, a część spadła poniżej wiaduktu.

"Kierowca oczywiście certyfikowany przez nas, czas pracy nie był dzisiaj przekroczony" - podkreślił Kunert.

Dodał, że kierowca autobusu jest w tej chwili pod opieką służb.

Zdaniem strażaków

Z całą pewnością można powiedzieć, że kierowca był trzeźwy, ale jeszcze nie ustalono, z jakiego powodu doszło do tego wypadku - powiedział w czwartek podczas briefingu prasowego wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł, który przybył na miejsce wypadku.

Konstanty Radziwiłł wyjaśnił, że kierowca autobusu jest przytomny i udziela odpowiedzi na pytania. "Jemu też udzielana była pomoc medyczna" - dodał.

Wojewoda mazowiecki mówiąc o przyczynie zdarzenia stwierdził: "są różne podejrzenia, ale jest za wcześnie, by o tym mówić". Dodał, że dochodzenie w tej sprawie będzie teraz prowadzić policja, która - jak zapewnił - ustali wszystkie okoliczności.

"Wszystkie służby działają niezwykle sprawnie. Na miejsce od razu były zespoły ratownictwa medycznego i - tak jak mówiłem - lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policja, która skutecznie tutaj najpierw zablokowała, a teraz przywraca ruch (...). Na miejscu straż pożarna zabezpieczyła, chodziło o to, żeby ta reszta autobusu nie spadła w dół. Tak więc to wszystko zostało zabezpieczone" - mówił wojewoda mazowiecki.

Akcja ratunkowa

Radziwiłł poinformował, że na miejsce wypadku "niebawem przyjedzie odpowiednia ekipa, żeby odebrać gaz z autobusu, który jest napędzany gazem". "Mogę powiedzieć, że wszystkie służby zdają tutaj egzamin niezwykle sprawnie" - ocenił.

"Reakcja była taka, jak trzeba i wszystko odbywa się tutaj według zasad i procedur, które są zaplanowane" - podkreślił.

Radziwiłł poinformował, że Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego jest "również w pogotowiu". "Według wszystkich meldunków tych, którzy uczestniczą w tej akcji (ratunkowej - PAP) nie ma żadnych niespodzianek. Wszystkie reakcje są odpowiednie" - zapewnił.

Wojewoda mazowiecki przypomniał, że osób poszkodowanych było siedemnaście, które pojechały do szpitala i pięć, którym udzielono pomocy na miejscu. "Na pewno między cztery a sześć osób to są osoby ciężko ranne, ale o ich stanie jeszcze za wcześnie mówić" - powiedział Radziwiłł.

"W takiej sytuacji jak ta, skupiamy się na tym, co najważniejsze, na ratowaniu (...) To wszystko dzieje się w sposób sprawny i skoordynowany. Wszyscy, którzy wymagali pomocy, już znaleźli się w szpitalach" - podkreślił Radziwiłł.

Mazowiecki Komendant Wojewódzki PSP bryg. Jarosław Nowosielski uczestniczący w akcji ratowniczej poinformował media, że strażacy rozpoczynają obecnie działania techniczne polegające na odessaniu gazu z autobusu. Gaz odessać ma firma zewnętrzna. Po tej operacji strażacy przystąpią do odcięcia zwisającej z wiaduktu części autobusu i przemieszczą ją na lawetę transportową. Podkreślił, że jest to operacja "trudna" i "czasowa".

Poinformował, że w akcji ratowniczej brały udział 23 zastępy państwowej straży pożarnej i 65 strażaków. "Praca jest ciężka, mozolna" - ocenił.(PAP)



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
wypadek
Arriva
ZTM Warszawa