TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

Autobus nie przyjechał na czas? Przewoźnik zapłacił za Ubera
WP.PL Wirtualna Polska - Opublikowano: 29.10.2019 10:18:56

Przełomowy wyrok sądu: autobus nie przyjechał na czas? Należy ci się zwrot kosztów za Ubera.

Jak informuje Wirtualna Polska - przewoźnik autobusowy ma oddać pieniądze pasażerowi, który przez spóźnialskiego kierowcę musiał zamówić auto z Ubera. Sądu nie przekonały tłumaczenia o korkach i "sile wyższej".

Sąd orzekł, że przewoźnicy komunikacji miejskiej są odpowiedzialni za terminowość odjazdów środków publicznego transportu zbiorowego.

Wszystko wydarzyło się 6 września 2017 rok, gdy pan Tymon jechał na spotkanie. Autobusy nie przyjeżdżały od kilkudziesięciu minut, więc skorzystał z Ubera. Następnie wystąpił do przewoźnika – tę linię na zlecenie ZTM obsługiwała Arriva Bus Polska – z wnioskiem o odszkodowanie.

Firma odmówiła zwrotu kosztów. Tłumaczenie? Pasażerowie powinni liczyć się z tym, że autobusy nie jeżdżą punktualnie. Sprawa trafiła do sądu. Zapadł wyrok w pierwszej instancji.

- Sąd orzekł, że przewoźnicy komunikacji miejskiej są odpowiedzialni za terminowość odjazdów środków publicznego transportu zbiorowego. Rozkład jazdy musi być możliwie precyzyjny, a pasażer ma prawo móc na nim polegać – tłumaczy nam Tymon P. Radzik.

Oznacza to, że nie można powoływać się na korki jako przesłanki usprawiedliwiające opóźnienie środków komunikacji miejskiej. Innymi słowy – to, czy dojdzie do zatorów na drodze, jest – przynajmniej wg sądu – stosunkowo łatwe przewidzenia, więc przewoźnik powinien to uwzględnić.

Efekt?

Przewoźnik, czyli firma Arriva Bus Polska z Torunia, ma oddać Radzikowi pieniądze, które ten wydał za przejazd Uberem. A dlaczego Arriva, a nie ZTM, który planuje rozkład jazdy?

- Według sądu przewoźnik jest profesjonalnym podmiotem, który zgodził się na warunki umowy z ZTM, czyli też na rozkład jazdy, więc nie może unikać odpowiedzialności wobec osób trzecich za nieterminowość – zaznacza Radzik.

Ta kwota to ok. 80 zł, na które składają się koszty podróży i koszty sądowe. Czy warto było o to walczyć? Zdaniem Radzika tak, bo – jak przyznaje – trzeba skończyć z przyzwyczajaniem pasażerów do niskiej jakości usług i nierealnego układania rozkładów.

- Uderzyło mnie stwierdzenie, zawarte w korespondencji z Arrivą, że jako pasażer z wykupionym biletem długookresowym powinienem być przyzwyczajony do opóźnień komunikacji miejskiej. Zdaniem Arrivy systemowa niestaranność w świadczeniu usług transportowych przesądzała o niezasadności mojego roszczenia – komentuje nasz rozmówca.



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
sąd
Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.