TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

Przegubowa bitwa warszawska. Ciekawe odwołanie do KIO
INFOBUS.PL - Opublikowano: 15.05.2018 18:00:49 2 komentarze
fot. ztm.waw.pl

Pewną tradycją stało się to, że stołeczne przetargi na długoletnią obsługę linii autobusowych muszą "wylądować" w KIO. Nie inaczej jest w przypadku zlecenia na wykonywanie przewozów 50 autobusami przegubowymi.

Pewną tradycją stało się to, że warszawskie przetargi na długoletnią obsługę linii autobusowych muszą "wylądować" w Krajowej Izbie Odwoławczej. Nie inaczej jest w przypadku zlecenia na wykonywanie przewozów 50 autobusami przegubowymi, w którym jako zwycięzcę wskazano Arrivę. Z wyborem tym nie zgadza się firma Michalczewski z Radomia. Do KIO trafiło bardzo ciekawe odwołanie od rozstrzygnięcia wydanego przez stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego.

Przypomnijmy, że 24 kwietnia warszawski zarządca komunikacji wskazał Arrivę jako zwycięzcę przetargu na ośmioletnią obsługę linii autobusowych przy wykorzystaniu 50 autobusów przegubowych zasilanych CNG. Przewoźnik zadeklarował świadczenie usług przewozowych przy pomocy 54 autobusów MAN Lion's City G CNG za stawkę początkową 7,38 zł/wzkm netto.

Z wyborem tym nie zgadza się oferent, który przedstawił drugą po względem cenowym ofertę. To firma Michalczewski z Radomia, która chciała warszawski kontrakt wykonywać za 7,89 zł/wzkm i również postawiła na gazowe MAN-y w wersji przegubowej. Spółka odwołała się od wyniku przetargu. Jej skarga to osiem zarzutów pod adresem ZTM. Niektóre z nich są bardzo ciekawe, ale my skupimy się na tych najbardziej interesujących.

Arriva nie może stworzyć bazy tam gdzie chce?

Arriva bazę dla 34 Otokarów Vectio C oraz 54 przegubowych "lwów" na gaz chciałaby ulokować poza Warszawą. Przewoźnik w swojej ofercie wskazał, że stosowne grunty udostępni jej firma Bus & Truck Service z Wyględów. Spółka przedstawiła nawet ZTM wstępną koncepcję organizacji zajezdni. Michalczewski twierdzi, że Arriva nie ma możliwości zorganizowania tam zaplecza technicznego, a tym samym nie spełnia jednego z warunków udziału w postępowaniu.

Radomska firma powołuje się uchwały Rady Gminy Leszno w kwestii zagospodarowania przestrzennego. Przewoźnik zaznacza, że na nieruchomości wskazanej przez Arrivę nie ma możliwości stworzenia zajezdni. Przepisy miejscowe zakładają, że na tych działkach dopuszczona jest wyłącznie zabudowa pod domy jednorodzinne, punkty usługowe, a także rezerwa terenu pod nowy przebieg drogi wojewódzkiej nr 540. Dodatkowo spółka z Radomia zarzuca Arrivie, że ta błędnie zakłada, iż na potrzeby budowy stacji paliw nie będzie potrzebowała pozwolenia na budowę oraz innych przewidzianych w przepisach decyzji administracyjnych.

Michalczewski konkluduje, że w tym stanie faktycznym konkurent nie wykazał faktu dysponowania terenem pod bazę autobusową co było jednym z warunków udziału w przetargu. Radomska firma stwierdza, że wskutek takiego działania wprowadzono ZTM w błąd poprzez podanie nieprawdziwych informacji. A to powinno skutkować wykluczeniem Arrivy.

Stawka skalkulowana wbrew regułom SIWZ?

Kolejna grupa zarzutów dotyczy błędnego zdaniem Michalczewskiego obliczenia stawki za wzkm przez Arrivę. ZTM założył, że będzie zlecał wybranemu operatorowi roczną pracę eksploatacyjną w wymiarze ok. 4 mln wzkm (+5% / -10%). Oznacza to, że przewoźnik ma zagwarantowane przewozy w skali roku nie poziomie min. 3,6 mln wzkm, lecz jeśli zajdzie taka potrzeba może to ulec zwiększeniu do maksymalnie 4,2 mln wzkm. Michalczewski wskazuje, że sam ZTM przy okazji innego przetargu podkreślał, iż w celach porównawczych zasadą jest analizowanie zaoferowanych stawek z uwzględnieniem poziomu nominalnego przewozów tj. 4 mln wzkm rocznie.

Tymczasem Arriva swoją ofertę skalkulowała przy założeniu realizacji 4,18 mln wzkm rocznie, czyli o 4,5% więcej niż wspomniany nominał. W odpowiedzi na jedno z wezwań ZTM do wyjaśnień przewoźnik wskazał, że jako podstawę takiej kalkulacji przyjął informację o wykonaniu zadań przewozowych na podstawie obecnych umów z prywatnymi przewoźnikami na operowanie autobusami przegubowymi. Zdaniem Arrivy dane z okresu styczeń – listopad 2017 r. potwierdzają, że obecni operatorzy wykonują pracę eksploatacyjną o 10% i 8,8% większą w do nominału.

Zdaniem Michalczewskiego taki sposób kalkulacji stawki jest sprzeczny z SIWZ. Co więcej wskazuje, że ZTM sam wie najlepiej, że założenia przyjęte przez Arrivę nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Zgodnie ze sporządzonym przez warszawskich urzędników zestawieniem z realizacji planu przewozowego przez prywatnych operatorów w latach 2013 – 2017, praca eksploatacyjna jest niższa lub zbliżona do wartości nominalnej. Przypadki jej zwiększenia są pojedyncze i w opinii firmy z Radomia na pewno nie mogą być uznane za regułę, która potwierdzałaby prawidłowość metody kalkulacji stawki obranej przez Arrivę.

Błędnie wyliczona cena, a w konsekwencji dumping?

Kolejne zarzuty radomskiej spółki są pochodną jej zdaniem błędnej kalkulacji ceny przez Arrivę. Michalczewski podjął się próby "przekalkulowania" pewnych pozycji ze stawki jego konkurenta by pokazać, jakby to wyglądało przy przewozach w rocznym wymiarze wynoszącym 4 mln wzkm. Odwołujący wskazuje, że w takim przypadku rosną m.in. koszty paliwa (w tym wzkm technicznych), finansowania lub amortyzacji autobusów, mycia, utrzymania bazy, a także koszty finansowe. W konsekwencji zakładany zysk w wysokości 3,52% przy przewozach rzędu 4,18 mln wzkm ma przechodzić w stratę 4,46% przy zejściu do 4 mln wzkm.

Interesująco wygląda także zarzut, w którym Michalczewski zakłada, że Arriva zaniżyła liczbę wzkm technicznych bądź dojazdowych. Kwestia nazewnictwa wedle własnego uznania. Zdaniem radomskiej firmy jej konkurent powinien przyjąć pułap min. 12% a nie 8%, co wynika z zakładanego średniego zużycia paliwa, a także lokalizacji bazy. Tytułem ciekawostki należy nadmienić, że wszystko wskazuje na to, iż owe 12% to wyłącznie wzkm, które wystarczą na dojazdy i zjazdy między Wyględami a granicą Warszawy. W praktyce więc to mogłoby oznaczać, że gdyby przyjąć średnią ze stołecznych realiów to Arriva powinna to skalkulować na poziomie ok. 19 – 22%, a więc ponad dwukrotnie więcej w stosunku do tego czego próbuje dowieść Michalczewski.

Jaki będzie wyrok KIO?

Radomski przewoźnik podnosi wątpliwości jeszcze w kilku innych kwestiach dotyczących ceny zaproponowanej przez Arrivę. Są one również ciekawe, ale z drugiej strony ile głosów, tyle poglądów. My skupiliśmy się na najciekawszych częściach odwołania. Czy do argumentów Michalczewskiego przychyli się KIO, a może sam ZTM jeszcze przed rozprawą zdecyduje się na uwzględnienie skargi przewoźnika w jakimś zakresie? Warszawskie przetargi liniowe są absolutnie nieprzewidywalne, a w każdym kolejnym wychodzą coraz ciekawsze wątki.


Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
przetarg
linie
ZTM Warszawa
Arriva
Michalczewski
  • Ashir – 15.05.2018

    Coś artykuł ucięło. Co jest dalej? :)

  • PauloBusiak – 15.05.2018

    Argumentacja całkiem rozsądna. Jak ktoś wybudował sobie dom na działce otoczonej domkami jednorodzinnymi to nie chce raczej żeby następnego dnia o 3 rano budziło go 50 autobusów ruszających na trasy. Urzędnicy jak zwykle mają to gdzieś, mieszkańcy dowiedzą się po fakcie i będą walczyć latami z samowolą budowlaną. Gdyby nie konkurencja nikt nie przestrzegałby planów zagospodarowania przestrzennego. Brawo Michalczewski

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.